Zielona energia

Zielona energia

Zieleń to kolor harmonii i równowagi. Niemal wszechobecna w przyrodzie – rzadko gości na wybiegach pokazów mody i w palecie architektów. Motywacja projektantów odzieży jest oczywista, im chodzi o to, by ich dzieła odróżniały się od tła!

Natomiast niechęć projektantów wnętrz ma bardziej złożone podstawy. W minionych wiekach jednym z powodów były problemy z uzyskaniem trwałych zielonych barwników. Ten kolor szybko blaknie pod wpływem światła. Dzisiaj, gdy nie jesteśmy uzależnieni od tego, co oferuje natura – kolor wraca w modzie i w aranżacji wnętrz.

Zieleń jest zdecydowanie na topie w nowym wcieleniu – w odcieniach delikatnej pistacji, mięty, czy supermodnego butelkowego. Wszystkie odcienie zieleni dozwolone! Gwiazdy doskonale o tym wiedzą i noszą się „na zielono”. Zieleń w tonacji khaki znalazła swoje miejsce w tegorocznych kolekcjach, na przykład hiszpańskiego projektanta Antonio Alvarado czy angielskiej firmy Burberry. We wnętrzarstwie zieleń też najbardziej kojarzy się z Anglią i jej XIX-wiecznym stylem wiejskim – ściany w odcieniu zgaszonej zieleni i obicia w kwiaty, wśród których dominują bladoróżowe róże…

Projektanci wnętrz mają jednak dzisiaj do dyspozycji oszałamiające kolekcje farb w najbardziej wyszukanych odcieniach zieleni. Od jasnej, słonecznej poprzez khaki, avocado do ciemnej, głębokiej zieleni lasu. Wystarczy dobrać odpowiednie sprzęty i dodatki, by uzyskać wysmakowaną całość.

Zarówno w modzie, jak i we wnętrzu zieleń z powodzeniem można łączyć z wieloma kolorami.

I tak: salon zyska świeżość, jeśli połączymy butelkową zieleń ścian (doskonałe tło dla czarno-białych fotografii!) z białymi meblami, jasną podłogą i dodatkami w innych tonacjach koloru nadziei.

Równie ożywczy efekt osiągniemy, łącząc zieleń z barwą ochry czy pomarańczy – takie zestawienie doskonale pasuje np. do kuchni.

W sypialni kompozycja zieleni i dodatków w odcieniach: niebieskiego (niegdyś zakazane, a dzisiaj bardzo modne połączenie), srebrnego oraz żółtego sprawi, że pomieszczenie będziemy odbierać jako bardzo witalne, ale też spójne w aranżacji.

A co do przedpokojów i korytarzy? Designerzy polecają kolor malachitu lub tonacje oliwkowe.

Jeżeli chcemy mieć wnętrze klasyczne – warto pomyśleć o połączeniu zimnej zieleni z odcieniami różu indyjskiego, wrzosowego i lawendowego. Natomiast piękne połączenie głębokiej zieleni ze szlachetną czerwienią i dodatkami szarego w odcieniu perłowym daje niespodziewane efekty, ale wymaga dużych pomieszczeń.

Cieszmy się zielenią w domu, ale zachowajmy też umiar. Za duża ilość odcieni lub zbyt mocny kolor mogą zmęczyć. Jeśli zdecydujemy się na zielone ściany, to zrezygnujmy z zielonych dodatków oraz ich dużej ilości w innych kolorach – wzorzyste poduszki czy wazoniki o prostej formie wystarczą. Do tego kilka roślin.

Od dawna wiadomo, że przebywanie wśród zieleni uspokaja i regeneruje siły witalne. Bo zielony to cudowne przestrzenie łąk i lasów, ożywcze, wyciszające, przyjazne. Daje nam relaks, kojarząc się z odpoczynkiem na łonie natury. Przyroda jest tą cząstką świata, która pozostaje całkowicie w harmonii z kosmosem, dlatego też otoczenie, w którym jest przewaga zielonego koloru, daje nam namiastkę tej harmonii, tego wyciszenia i odprężenia, którego w naszym zabieganym życiu szczególnie nam wszystkim brakuje.

Co mówi o tobie wybór zielonego?

Główne przesłanie zieleni to: mam kłopoty z emocjami, otaczają mnie różne napięcia, chcę wyciszyć się i skupić na sobie, by odnaleźć równowagę, tęsknię do harmonii i ładu.

Najchętniej wybierają zieleń osoby, które czują ogromną potrzebę uporządkowania swoich emocji, którym brakuje wewnętrznej harmonii. Podświadomie odwołują się do barw natury, jakby sam dotyk tego ożywczego koloru przynosił ukojenie i szansę odnalezienia odpowiedzi na nurtujące pytania. Sygnalizują nim brak wewnętrznego uporządkowania, potrzebę odpoczynku psychicznego i odnalezienia własnej drogi. Jednocześnie niekoniecznie chcą się do tego przyznawać…

Leave a Reply